Paweł Pietkun (tutaj: http://pietkun.nowyekran.pl/post/25515,wybory-jak-zburzyc-shitstem-pl) pokazuje walkę jaką podjął Nowy Ekran z systemem (na razie wyborczym).
PKW popełniła jeden błąd, nie rejestrując list wyborczych ludzi nE.
Sąd Najwyższy nakazał przywrócenie list nE.
PKW chcąc "zrobić dobrze" wykroczyła poza swoje uprawnienia i jak się wydaje naruszyła ordynację wyborczą.
Ludzie nE startujący do parlamentu, ale głównie do Senatu, dostali dodatkowe terminy, ale również możliwość agitacji w dniu wyborów. Sytuacja taka jest niezwykle sprzyjająca temu, żeby potencjalni przegrani składali skargi na wynik wyborów. Bo jeśli człowiek związany z nE wygra w jakimś okręgu i prowadził w okresie ciszy wyborczej agitację, nawet przed lokalem wyborczym - a to w praktyce umożliwia obecna uchwała PKW, to przegrywający mogą protestować i to jak się wydaje skutecznie.
Powstaje jeszcze jeden problem.
Ludzie z nE mogą się w obecnej sytuacji łatwo dopasować do już istniejących kontrkandydatów. Ergo mają handicap wynikający z wiedzy, kto w jakim okręgu będzie przeciwnikiem, podczas gdy ci zarejestrowani wcześniej takiej wiedzy nie mieli. To też może rodzić protesty wyborcze i to zasadne. Jedną z zasad wyborów jest równość szans, a tu na wstępie jedna firma dostaje pewne ułatwienia. Ułatwienia te wynikają z błędu jaki popełniła PKW.
Zasadnym jest w związku z tym twierdzenie, że wybory najprawdopodobniej będa powtórzone.
Nie potrafię ocenić w tym momencie czy działania ludzi nE są korzystne czy też nie dla Polski.
Niewątpliwą zaletą jest to, że obnażone zostają wady istniejącego systemu wyborczego, wady proceduralne i inne.
Natomiast ocena faktu, że potencjalnie może dojść do powtórzenia całego spektaklu wyborczego jest w moim pojęciu negatywna. Uważam, że jest szansa, żeby PO została odsunięta od władzy, wbrew temu co pokazują sondaże, a każdy dzień rządów Tuska to dzień co najmniej stracony.
Jeśli do działań ludzi nE doliczymy działania wolontariuszy, którzy zamierzają patrzeć komisjom wyborczym na ręce (co opisałem tutaj: http://pulldragontail.blogspot.com/2011/08/prawdopodobny-scenariusz-wyborow-2011.html), to można dojść do wniosku, że w takim bądź innym mechanizmie wybory zostaną powtórzone.
To nie jest dobry znak, jeśli już na miesiąc przed wyborami są aż tak silne przesłanki, które mówią, że wybory będą powtórzone.
Ceterum censeo Moskwa delendam esse Andrzej.A
"W świetle najnowszych badań historia Polski od 1914 roku winna być napisana od początku" [prof. Paweł Wieczorkiewicz] Obawiam się, że profesor się mylił. Nie tylko historia Polski i nie tylko od 1914, ale historia wszystkich krajów i w praktyce powinniśmy się cofnąć o tysiąc lat i napisać jak było, a nie bajki z mchu i paproci.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nowy Ekran. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nowy Ekran. Pokaż wszystkie posty
02 września 2011
17 maja 2011
Kuriozum
Artykuł na nE sygnowany przez redakcję: http://dziennikarze.nowyekran.pl/post/14638,oswiadczenie-deklaracja
Wynika z tego, poprawnie i logicznie rozumując, że ŁL i wspólnicy wycofują się z pomysłu "trzeciej drogi" vel partii konkurencyjnej wobec PiS, przynajmniej werbalnie i na chwilę obecną. Aczkolwiek pozostawiają sobie furtkę, no, że będą wspierać OWL.
Takie jest mniej więcej jadro tej wypowiedzi, jeśliby odcedzić całe to wodolejstwo, które pojawiło się przy okazji.
Ja może jestem mało kumaty, ale ciekawi mnie jedno, na jakiej podstawie ŁŁ zaczął mówić o Ściosie per "pułkownik"? Rozdęte ego, czy informacje pochodzące "z tyłu sklepu warzywnego"?
Zamieszczone na dole tego wpisu oświadczenie pana Opary jest dla mnie osobiście nic nie warte, bez możliwości zweryfikowania tego w zbiorze zastrzeżonym IPN.
Zakrzykiwanie rzeczywistości i deklaratywne stwierdzanie, że nie miało się zamiaru tworzyć na bazie nE żadnej partii stoi według mojej oceny w sprzeczności z wcześniejszymi wpisami ŁŁ na temat właśnie powołania takiej partii (ruchu, środowiska).
Nie jestem prawnikiem, ale jednak taki przedmiot jak logika formalna to miałem w swoim czasie i to podejrzewam, że w zakresie dużo większym niż prawnicy.
Nie założyłem konta na nE, bo w sumie się nie złożyło, ale w tej chwili to już chyba nie mam na to ochoty.
Ceterum censeo Moskwa delendam esse
Andrzej.A
Wynika z tego, poprawnie i logicznie rozumując, że ŁL i wspólnicy wycofują się z pomysłu "trzeciej drogi" vel partii konkurencyjnej wobec PiS, przynajmniej werbalnie i na chwilę obecną. Aczkolwiek pozostawiają sobie furtkę, no, że będą wspierać OWL.
Takie jest mniej więcej jadro tej wypowiedzi, jeśliby odcedzić całe to wodolejstwo, które pojawiło się przy okazji.
Ja może jestem mało kumaty, ale ciekawi mnie jedno, na jakiej podstawie ŁŁ zaczął mówić o Ściosie per "pułkownik"? Rozdęte ego, czy informacje pochodzące "z tyłu sklepu warzywnego"?
Zamieszczone na dole tego wpisu oświadczenie pana Opary jest dla mnie osobiście nic nie warte, bez możliwości zweryfikowania tego w zbiorze zastrzeżonym IPN.
Zakrzykiwanie rzeczywistości i deklaratywne stwierdzanie, że nie miało się zamiaru tworzyć na bazie nE żadnej partii stoi według mojej oceny w sprzeczności z wcześniejszymi wpisami ŁŁ na temat właśnie powołania takiej partii (ruchu, środowiska).
Nie jestem prawnikiem, ale jednak taki przedmiot jak logika formalna to miałem w swoim czasie i to podejrzewam, że w zakresie dużo większym niż prawnicy.
Nie założyłem konta na nE, bo w sumie się nie złożyło, ale w tej chwili to już chyba nie mam na to ochoty.
Ceterum censeo Moskwa delendam esse
Andrzej.A
28 kwietnia 2011
Poszły konie po betonie
Cyrk przedwyborczy rozpoczęty na dobre.
JKM zwyczajowo założył nową partię.
http://pulldragontail.blogspot.com/2011/04/najbardziej-prawicowa-prawica.html
Nie będę się znęcał nad pustą sofistyką wywodów JKM, bo mnie to po prostu już dawno znudziło. Dla mniej kumatych mogę tylko powiedzieć, że wszystkie wywody pana z muszką opierają się o jedno wadliwe założenie, czyli, że Polska jest normalnym wolnorynkowym krajem, a ponieważ tak nie jest to dalszy ciąg tych wypowiedzi nie jest wart funta kłaków, gdyż założenia wyczerpują znamiona sofizmatu.
Również inni nie mogą wytrzymać i starają się coś z prawicowej części elektoratu uszczknąć dla siebie.
Szef NE wygenerował koncepcję drugiej prawicy, która mogła by być strawna dla osób nie znoszących Jarosława Kaczyńskiego.
To ja się pytam, dlaczego teraz, dlaczego w roku wyborczym, dlaczego w praktyce w przededniu wyborów, dlaczego nie przed wyborami samorządowymi, dlaczego mamy wsadzać ludzi o nieznanej przeszłości i nieznanych możliwościach od razu do sejmu. O ludziach z list PiS (innych partii również) też niewiele wiemy ponad to, że zaakceptował ich prezes.
Dużo tych "DLACZEGO"
A może są jakieś badania fokusowe, które potwierdzają takie tezy Łazarza, nie wiadomo.
Tylko, że to się nie trzyma ładu i składu. Bo z jednej strony mówi się, że można zagospodarować część elektoratu, który się zraził do PO, a nie jest w stanie zagłosować na PiS i jednocześnie ogłasza się to publicznie - przecie to bzdura. Ci ludzie to czytają, a nawet jeśli nie konkretnie ci wyborcy, to czytają takie teksty spece od marketingu politycznego, szczujni dziennikarza z "zaprzyjaźnionych mediów" i jeśli nawet taki jeden z drugim obywatel sam z siebie by tego nie wiedział, to im to media uświadomią, że głosując na partię "Partia Nowego Ekranu", to głosują tak na prawdę na Kaczora lub ich cichego wspólnika. No i kto wtedy z elektoratu PO na PNE zagłosuje.
W 1989 roku zrobiono pierwsze wybory kontraktowe. Ale pierwsze wolne wybory nie odbyły się dopiero w roku 1992, ale były to wybory samorządowe w 1990, które wyraźnie pokazały jakiego kierunku zmian oczekuje społeczeństwo.
Tak na prawdę, to pierwsze wolne i demokratyczne wybory w Polsce po 1939 roku odbyły się w roku 1981 - wybory do władz "Solidarności".
Teraz usiłuje się nam stręczyć podobne rozwiązanie. Wybierzmy naszych ludzi do sejmu to zrobimy dobrze.
No, więc powiem tak. Drugi raz na taki numer nie dam się nabrać. Zainstalujcie najpierw swoich ludzi w samorządzie, niech pokażą co potrafią, niech się wykażą, a dopiero później możecie do mnie przyjść i zaproponować żebym na was głosował do sejmu i senatu.
Żeby było śmieszniej to na tymże NE pojawiły się już teksty bluzgające ludziom sceptycznym do koncepcji Łazarza od "pisowskich agentów". Czyli identyczna w sensie emocjonalności wypowiedź jak z GW lub TVN tylko skierowana z innego kierunku.
Te wybory, a zwłaszcza ta kampania wyborcza będzie ciekawa oj ciekawa. Powiedzieć, że będzie jatka, to chyba będzie mało.
Ceterum censeo Moskwa delendam esse
Andrzej.A
JKM zwyczajowo założył nową partię.
http://pulldragontail.blogspot.com/2011/04/najbardziej-prawicowa-prawica.html
Nie będę się znęcał nad pustą sofistyką wywodów JKM, bo mnie to po prostu już dawno znudziło. Dla mniej kumatych mogę tylko powiedzieć, że wszystkie wywody pana z muszką opierają się o jedno wadliwe założenie, czyli, że Polska jest normalnym wolnorynkowym krajem, a ponieważ tak nie jest to dalszy ciąg tych wypowiedzi nie jest wart funta kłaków, gdyż założenia wyczerpują znamiona sofizmatu.
Również inni nie mogą wytrzymać i starają się coś z prawicowej części elektoratu uszczknąć dla siebie.
Szef NE wygenerował koncepcję drugiej prawicy, która mogła by być strawna dla osób nie znoszących Jarosława Kaczyńskiego.
To ja się pytam, dlaczego teraz, dlaczego w roku wyborczym, dlaczego w praktyce w przededniu wyborów, dlaczego nie przed wyborami samorządowymi, dlaczego mamy wsadzać ludzi o nieznanej przeszłości i nieznanych możliwościach od razu do sejmu. O ludziach z list PiS (innych partii również) też niewiele wiemy ponad to, że zaakceptował ich prezes.
Dużo tych "DLACZEGO"
A może są jakieś badania fokusowe, które potwierdzają takie tezy Łazarza, nie wiadomo.
Tylko, że to się nie trzyma ładu i składu. Bo z jednej strony mówi się, że można zagospodarować część elektoratu, który się zraził do PO, a nie jest w stanie zagłosować na PiS i jednocześnie ogłasza się to publicznie - przecie to bzdura. Ci ludzie to czytają, a nawet jeśli nie konkretnie ci wyborcy, to czytają takie teksty spece od marketingu politycznego, szczujni dziennikarza z "zaprzyjaźnionych mediów" i jeśli nawet taki jeden z drugim obywatel sam z siebie by tego nie wiedział, to im to media uświadomią, że głosując na partię "Partia Nowego Ekranu", to głosują tak na prawdę na Kaczora lub ich cichego wspólnika. No i kto wtedy z elektoratu PO na PNE zagłosuje.
W 1989 roku zrobiono pierwsze wybory kontraktowe. Ale pierwsze wolne wybory nie odbyły się dopiero w roku 1992, ale były to wybory samorządowe w 1990, które wyraźnie pokazały jakiego kierunku zmian oczekuje społeczeństwo.
Tak na prawdę, to pierwsze wolne i demokratyczne wybory w Polsce po 1939 roku odbyły się w roku 1981 - wybory do władz "Solidarności".
Teraz usiłuje się nam stręczyć podobne rozwiązanie. Wybierzmy naszych ludzi do sejmu to zrobimy dobrze.
No, więc powiem tak. Drugi raz na taki numer nie dam się nabrać. Zainstalujcie najpierw swoich ludzi w samorządzie, niech pokażą co potrafią, niech się wykażą, a dopiero później możecie do mnie przyjść i zaproponować żebym na was głosował do sejmu i senatu.
Żeby było śmieszniej to na tymże NE pojawiły się już teksty bluzgające ludziom sceptycznym do koncepcji Łazarza od "pisowskich agentów". Czyli identyczna w sensie emocjonalności wypowiedź jak z GW lub TVN tylko skierowana z innego kierunku.
Te wybory, a zwłaszcza ta kampania wyborcza będzie ciekawa oj ciekawa. Powiedzieć, że będzie jatka, to chyba będzie mało.
Ceterum censeo Moskwa delendam esse
Andrzej.A
Etykiety:
Łażący Łazarz,
NE,
Nowy Ekran,
politycy,
polityka
Subskrybuj:
Posty (Atom)