Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szuladziński. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szuladziński. Pokaż wszystkie posty

10 października 2012

Ubeckie metody nie działają w USA

Tutaj (http://vod.gazetapolska.pl/2530-dwie-eksplozje-i-seria-awarii) można sobie posłuchać wywiadu jakiego udzielił Anicie Gargas prof. Nowaczyk z Uniwersytetu Meryland.
Identyczny wywiad jakiś czas temu przeprowadzono z prof. Biniendą, również pracownika naukowego w USA.
Obaj panowie współpracują z zespołem parlamentarnym A. Macierewicza.
W obu wypadkach pojawia się jeden wspólny motyw.
Otóż po ujawnieniu się tych panów jako konsultantów zespołu parlamentarnego zaczęły dziać się rzeczy arcyciekawe.
Obraźliwe maile, donosy do władz uniwersytetów, na których obaj panowie pracują. Sugerowanie, że obaj panowie nie mają wiedzy żeby uczestniczyć w takich badaniach.
Pamiętam z wypowiedzi prof. Biniendy, że został wezwany przez swego zwierzchnika - dziekana i tam usłyszał, że widać robi dobrą robotę skoro do zwierzchności przychodzi tak zadziwiająca korespondencja.

Nie ma się w związku z tym co dziwić, że jeśli są jacyś naukowcy w Polsce, którzy wspierają swoją wiedzą zespół parlamentarny, to nie znamy nazwisk tych ludzi.
Pozostaje pytanie, czy analogiczne ubeckie metody są stosowane wobec pana Szuladzińskiego z Australii.
Ale najważniejsze jest w tym momencie aby ta "korespondencja" i to zarówno skierowana do wszystkich panów personalnie, jak i do ich zwierzchników została upubliczniona.
Bo to jednak dosyć łatwe, ustalić na podstawie adresu mail i IP, z którego przyszedł dany mail kto jest autorem takiego komunikatu.
W związku z tym wypada według mnie zaapelować do redakcji Gazety Polskiej żeby namówiła wszystkich trzech panów do dostarczenia i upublicznienia tych ciekawostek przyrodniczych.

Venenosi bufones pellem non mutant
Andrzej.A

29 maja 2012

Binieda - persona non grata

Taki będzie skutek.
Prof. Binieda będąc obywatelem USA zostanie poproszony o opuszczenie Polski jako osoba niepożądana.
Może nie od razu, może nie w tej chwili, ale pewnie tak.
To samo jak sądzę może spotkać panów Szuladzińskiego i Nowaczyka. Tu już pewnie władze pójdą po rozum do głowy i już na lotnisku panowie ci zostaną zawróceni do samolotów i ciupasem odesłani tam skąd przybyli.
Swoje przewidywania opieram na tym co właśnie prokuratura wojskowa usiłowała zmajstrować w przypadku pana Biniedy. Wezwać na świadka, zaprzysiąc i tym prostym chwytem formalnym uniemożliwić dalsze prezentowanie wyników obliczeń szerokim rzeszom społeczeństwa.
Mówiąc szczerze ten cały raport MAK i "komisji Millera" to jest po prostu śmieszny. Śmieszny oczywiście z punktu widzenia naukowego. Znaczy się pisał i wypisywał tam jakieś dane politruk a nie inżynier. Bo jeżeli pojawiają się tam wartości, z których wynika, że 100 tonowy liniowiec pasażerski poruszał się z przyspieszeniem rzędu 5 do 8 g, to właśnie to oznacza. Że nikt nawet nie przeliczył tego co tam powypisywano, nikt nie przewidział, że znajdzie się jeden albo dwóch "dłubków" i zaczną to weryfikować.
Ale właśnie znalazło się kilku "dłubków" i zaczęli sprawdzać i weryfikować. I wyszły wszystkie bzdury (czy już wszystkie to się dopiero okaże) i kanciarstwa jakie znalazły się w tych rzekomo "dokumentach".

Tu należy dopisać coś na temat Uniwersytetu Akron, gdzie prof. Binieda jest pracownikiem.
Szefem tej instytucji jest emerytowany oficer lotnictwa USA. W związku z tym, to nie jest taka sobie zwykła szkółka niedzielna, tylko miejsce gdzie się szkoli i werbuje przyszłych pracowników takich instytucji jak NSA. Zaplecze techniczne dla CIA, FBI i innych. Binieda ma pełne poparcie swojego zwierzchnika, to też o czymś świadczy. Bo taki emerytowany oficer lotnictwa, to też nie jest człowiek nie mający swoich kontaktów w służbach specjalnych. Pewnikiem gdyby nie miał takich kontaktów i nie wykonywał pewnych dodatkowych czynności to nie został by szefem takiej instytucji. Że to spiskowa teoria, nie bynajmniej. To fakt. Służby mają swój udział w większości działań jakie podejmowane są w większości krajów. Tylko, że służby w USA są generalnie ze społeczeństwem, a w każdym razie nie tak ostentacyjnie i na każdym kroku przeciw społeczeństwu jak u nas.


Venenosi bufones pellem non mutant
Andrzej.A