22 maja 2011

Możliwy scenariusz na najbliższe miesiące

Włodzimierz Czarzasty tutaj:
(http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/zaskakujaca-oferta-dla-po-od-nachodzonego-przez-pi,1,4337786,wiadomosc.html)
w sposób całkowicie niezawoalowany proponuje PO współpracę lub też stworzenie FJN-u albo innego PRON-u, a nawet dopuszcza zaistnienie w tymże PRON-ie PiS-u.

Chciałbym coś najpierw ustalić.
W. Czarzasty to nie jest jakiś matoł ani mydłek, tylko człowiek poważny, jeden z głównych macherów Stowarzyszenia Ordynacka. Swoją drogą gdyby nie afera Rywin - Michnik to większość społeczeństwa nawet by nie wiedziała o istnieniu takiej firmy. On nie opowiada farmazonów i rzeczy nieprzemyślanych. Ponadto on nie mówi tego co mu się w mózgownicy urodziło na skutek własnych przemyśleń, ale jest to wyrażenie zdania przez pewne środowisko związane właśnie z Ordynacką.
Czarzasty ponadto takim wystąpieniem rzuca wyzwanie Napieralskiemu / Olejniczakowi.

To ja powiem tak na takie dictum, pożar w burdelu musi być już na takim etapie zaawansowania, że dziwkom włosy łonowe zaczynają skwierczeć. Taki jest według mnie stan gospodarki i finansów publicznych.

Stworzenie koalicji PO-SLD-PSL, czyli anty-PiS, nie jest niczym nowym ani zaskakującym. Takie pomysły krążą od dawna i w niektórych miejscach są już realizowane (exemplum TVP).

Czymś nowym jest "stworzenie rządu technicznego z ludzi wskazanych przez PO, SLD, PSL i PiS". To jest właśnie novum w tej wypowiedzi, które wskazuje, że stan państwa jest taki jak obrazowo przedstawiłem go wyżej.
Należy się zastanowić jak przeciwdziałać w sensie propagandowym takiej koncepcji.
Dosyć łatwo wykazać, że taki pomysł nie ma nic wspólnego z zasadami państwa demokratycznego.
Ponieważ:
1. Co to za rząd i parlament, w którym nie występuje opozycja
2. Kto i w jakim trybie ponosił by odpowiedzialność polityczną za działania takiego rządu i parlamentu

Podejrzewam, że powyższe propozycje wyartykułowane przez Czarzastego (rządu technicznego) zostaną przedstawione PiS-owi jeszcze przed wyborami jesiennymi. PiS oczywiście odmówi, przy czym w media pójdzie przekaz, że jak zwykle PiS jest przeciwny wszystkiemu ergo nie warto na nich głosować.

Jedyną szansą na rozbrojenie takiej bomby jest upublicznianie tego scenariusza jak największemu ogółowi społeczeństwa, żeby ludzie byli przygotowani na to co się wydarzy. Żeby nie byli zaskoczeni, żeby nie dało się ich zmanipulować emocjonalnie po raz kolejny. Żeby potrafili a'vista odpowiadać zwolennikom takiej koncepcji, że jest to rzecz przeciwna samym podstawom demokracji parlamentarnej. Mam nadzieję, że bardziej biegli ode mnie ludzie potrafią wykoncypować jeszcze kilka punktów, które będą dowodziły wadliwości takiego rozwiązania.


Ceterum censeo Moskwa delendam esse
Andrzej.A

Brak komentarzy: